Skip to content
Start arrow Przegląd wydarzeń arrow Służby specjalne arrow USA, 2-4.07.2010 Zatrzymanie rosyjskich szpiegów-realne zagrożenie czy prowokacja
Zatrzymanie rosyjskich szpiegów-realne zagrożenie czy prowokacja
USA, 2-4.07.2010
PDF Drukuj Email
FBI zatrzymało na terenie USA jedenastu rosyjskich szpiegów – ta informacja zelektryzowała pod koniec czerwca niemal cały świat. Co zaskakujące do rozbicia siatki agentów doszło kilka dni po wizycie rosyjskiego prezydenta Dmitrija Miedwiewa w USA. Wydarzenie to rozeszło się szerokim echem i wywołało szereg spekulacji. Paradoksalnie upływ czasu sprawia że pojawia się coraz więcej wątpliwości i hipotez. Dziennik Gazeta Prawna przedstawił kilka najbardziej prawdopodobnych.

Wg „DGP” intrygujący jest fakt, że członkowie siatki (zdj. poniżej) nie zostali formalnie oskarżeni o zdradę. Pojawia się też zasadnicze pytanie dlaczego FBI ich zatrzymała, skoro utrzymuje że dyskretnie obserwowała szpiegów już od 10 lat i że żadnemu ze szpiegów nie udało się wykraść ani jednej tajnej informacji. Zdaniem ekspertów łatwiej jest obserwować rozpracowaną już siatkę niż rozpracować nową. Z tego powodu zatrzymanie szpiegów wywołało wiele spekulacji.

Image
zdj.: domniemani rosyjscy szpiedzy
źródło: CBC news

Włoski dziennik „La Stampa” zasugerował, że „agenci to prezent od moskiewskich przyjaciół”. W czasie nowego otwarcia stosunków polsko-amerykańskich (stosunków wyjątkowo dobrych) utrzymywanie siatki agentów przez Rosję mogło stać się dużym i niepotrzebnym balastem.

Dość częstym poglądem jest wskazywana przez ekspertów amatorszczyzna szpiegów. Mieli oni bowiem popełniać banalne błędy jak demonstracyjne posługiwanie się hasłami i odezwami czy czerpanie informacji z plotkarskich serwisów internetowych. Cała afera w tym kontekście świadczy o niskiej wartości i skuteczności rosyjskiego wywiadu.

Ciekawą tezę postawił Nikołaj Kowalow, były dyrektor FSB. Jego zdaniem cała sprawa to szyta grubymi nićmi prowokacja FBI. Świadczyć o tym ma informacja jakoby cała siatka była w stałym kontakcie. To w opinii ekspertów działanie skrajnie nieodpowiedzialne i wręcz kompromitujące wywiad. W tym świetle wywołanie takiej prowokacji miałoby na celu stworzenie złudnej atmosfery zagrożenia i jednocześnie uzasadniało utrzymywanie wysokich nakładów finansowych na utrzymywanie specsłużb.

Mimo licznych opinii bagatelizujących znaczenie afery i wskazujących na amatorszczyznę członków siatki, zachodni publicyści (np. z „Independent” oraz „Economist”) apelują aby nie lekceważyć całej sprawy. Wskazują że szpiedzy mogli być bardzo niebezpieczni, tym bardziej że mieli duże pieniądze i świetnej klasy sprzęt wywiadowczy. Ponadto przekonują że z biegiem czasu zmieniła się orbita zainteresowań wywiadu – niekoniecznie siły zbrojne, ale sfera gospodarcza jak np. wielkie koncerny, banki itp.

Najbardziej fantazyjną tezę wysnuł Wiaczesław Nikonow, szef fundacji Polityka. Twierdzi on że jest to propagandowy gest rządu amerykańskiego skierowany do obywateli USA. Badania opinii publicznej wskazują, że część z nich czuje się zaniepokojona zdecydowanym ociepleniem relacji rosyjsko-amerykańskich. Wykrycie dużej siatki agentów miałoby na celu ich uspokojenie i przekonanie, że rząd amerykański „trzyma rękę na pulsie”.

źródło: DGP, CBC News